Historia
- Szczegóły
Tuż przed wybuchem I wojny światowej na terenie Galicji zauważa się zwiększony ruch mający na celu poprawę warunków sanitarnych mieszkańców. Dotychczasowe używanie wód z potoków i rzek, bardzo utrudniało tłumienie częstych epidemii, zwłaszcza chorób przewodów pokarmowych (np. tyfus brzuszny). Według stanu z 1905 roku ponad sto gmin na terenie Galicji nie miało żadnej studni, a wsie które je miały i tak często skarżyły się na brak wody w upalne lata.
- Szczegóły
Nie zawsze dobrym jest cytowanie informacji bez sprawdzenia źródła. Poprawiamy datę zdarzenia, które miało miejsce w naszym kościele. Na dowód zamieszczamy stronę nr 2 z gazety "Czas". Dodatkowo możemy uzupełnić, że Mszę Św. odprawiał wówczas bp. Albin Dunajewski wraz z ks. Józef Rychlakiem.
Jak donosi Czas z dn 24.06.1888, w dniu 20.06.1888 roku w nasz budynek kościoła w Brzeziu uderzył piorun. Oto co możemy przeczytać na ten temat:
- Szczegóły
Był rok 1623 gdy Stanisław Żeleński z Lucjanowic (obecnie to Łuczanowice - wieś obok Nowej Huty), kupił Grodkowice i Brzezie od Lanckorońskich. Po jego śmierci w 1646 roku w nasze strony przenieśli się jego synowie. Brzezie otrzymał Stefan, a w Grodkowicach osiadł Marcjan (ale nie ten, który zginął w rabacji). Bardzo stary dwór, pamiętający kilka pokoleń Lanckorońskich, nadawał się tylko do rozbiórki. Marcjan kazał go rozebrać i postawić nowy, który był wierną kopią dworu z rodzinnych Lucjanowic. Utraciwszy bowiem wzrok, nie chciał błądzić po nowym domu. Dwór ten przetrwał do 1902 roku. Dziś po drewnianym dworze w Grodkowicach, pozostało jedno zdjęcie.
- Szczegóły
Legendy opowiadające o tym, że nazwa naszej miejscowości pochodzi od istniejącego tu w dawnych czasach grodu wydaje się nieprawdziwa. Świadczy o tym fakt, iż do końca XVIII wieku występowała ona jako Grotkowice.
Może to oznaczać, że jej mieszkańcy zajmowali się w przeszłości wytwarzaniem grotów czyli zakończeń strzał. Dlatego też na najstarszych mapach oraz pismach znajdziemy nazwę Grotkowice. Dopiero w dokumentach z początku XIX wieku pojawia się w nazwie literka „D”.
- Szczegóły
Już w drugiej połowie IV wieku święty Ambroży, biskup Mediolanu, wspominał o kapliczkach jako miejscu kultu. Zgoda na odprawianie przy nich nabożeństw została zatwierdzona podczas synodu w Agde w 506 roku we Francji.
Kapliczki zwane przez etnografów „perłami polskiego krajobrazu”, pojawiały się na naszych ziemiach od średniowiecza. W okresie zaborów były symbolem polskości. Najwięcej zachowało się ich na terenie dawnej Galicji. Stawiano je okazji ważnych wydarzeń, zwycięstw narodowych, rocznic kościelnych, ale były też związane z życiem społecznym i prywatnym mieszkańców. Fundowały je szlachta, klasztory, a po uwłaszczeniu chłopów także fundacje chłopskie.
- Szczegóły
Fundatorką Ochronki była Anna Żeleńska, żona Władysława Żeleńskiego. Za jej staraniem do Grodkowic przybyły w roku 1906 trzy siostry służebniczki:
pierwsza do nauki dziatwy – s. Zofia Gawełczyk
druga do opieki nad chorymi
trzecia jako pomoc - do niej należało także prowadzenie domu.
Jednak dopiero w 1910 roku staraniem Władysława Żeleńskiego, dzięki uchwale Krajowej Rady Szkolnej, powstaje szkoła jednoklasowa. W październiku 1910 roku w budynku dworskim obok Ochronki, rozpoczyna się rok szkolny. Pierwszą mianowaną kierowniczką szkoły zostaje siostra Zofia Gawełczyk. Prowadzi ona szkołę aż do swojej śmierci tj. 27 IV 1942 roku.
- Szczegóły
„Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas Panie” tak śpiewano dawno, dawno temu, ale też i dziś. Jednak nasi pradziadowie zupełnie inaczej rozumieli te słowa.
Morowe powietrze czyli zaraza, nadchodziła niespodziewanie, o każdej porze roku, nawiedzając wsie i miasta, nie oszczędzając dworów i zamków. Gdy się pojawiała nie był bezpieczny ani król ani żebrak. Na obrazach przedstawiano ją jako ogromną kobietę odzianą w czerwoną lub czarną suknię z chustą w ręku (porównanie do Marty w „Nad Niemnem”). Przemierzając polne drogi pędziła przed sobą morowe powietrze. Za nią zaczynała szaleć śmierć.
Zarazy nękały Polskę od wieków. Największe spustoszenia siały: dżuma, dur brzuszny i plamisty, czerwonka, czarna ospa, cholera. Epidemie, o których wiemy z ksiąg parafialnych, kronik atakowały zwłaszcza środkową i południową Polskę poczynając od XIII wieku. Nasilenie nastąpiło w XVIII wieku. Zdarzało się, że podczas morów wymierały całe wsie, osady. Zmarłych grzebano z dala od wsi w zbiorowej mogile, szybko, cicho bez obrzędów pogrzebowych. Opuszczone domy oznaczano malowanym wapnem na ścianie krzyżem, drzwi zaś zabijano deskami.