Powietrze

Licznik odwiedzających
Polska 36,3% Polska
Chiny 24,6% Chiny
Stany Zjednoczone Ameryki 14,6% Stany Zjednoczone Ameryki
Hongkong 9,7% Hongkong

Razem:

59

Krajów
Dzisiaj: 4
Ten miesiąc: 372
W tym roku: 4.064
Razem: 43.600
Przeczytajmy jeszcze raz
Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas Panie.

„Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas Panie” tak śpiewano dawno, dawno temu, ale też i dziś. Jednak nasi pradziadowie zupełnie inaczej rozumieli te słowa.

Morowe powietrze czyli zaraza, nadchodziła niespodziewanie, o każdej porze roku, nawiedzając wsie i miasta, nie oszczędzając dworów i zamków. Gdy się pojawiała nie był bezpieczny ani król ani żebrak. Na obrazach przedstawiano ją jako ogromną kobietę odzianą w czerwoną lub czarną suknię z chustą w ręku (porównanie do Marty w „Nad Niemnem”). Przemierzając polne drogi pędziła przed sobą morowe powietrze. Za nią zaczynała szaleć śmierć.
Zarazy nękały Polskę od wieków. Największe spustoszenia siały: dżuma, dur brzuszny i plamisty, czerwonka, czarna ospa, cholera. Epidemie, o których wiemy z ksiąg parafialnych, kronik atakowały zwłaszcza środkową i południową Polskę poczynając od XIII wieku. Nasilenie nastąpiło w XVIII wieku. Zdarzało się, że podczas morów wymierały całe wsie, osady. Zmarłych grzebano z dala od wsi w zbiorowej mogile, szybko, cicho bez obrzędów pogrzebowych. Opuszczone domy oznaczano malowanym wapnem na ścianie krzyżem, drzwi zaś zabijano deskami.

Więcej…