Strona główna
Trochę historii XXI - Patenty z Grodkowic
- Szczegóły
- Odsłon: 8
Wynalazki i odkrycia były zawsze motorem napędowym rozwoju techniki, nauki… Nowości często ułatwiały ludziom życie. Chociaż pojęcie patent wywodzi się z łaciny, w naszym kraju szybko weszło do użycia. Za pierwszy patent niektórzy uważają skonstruowanie maszyny odwadniającej używanej w górnictwie, której powstanie docenił ponoć Władysław Jagiełło w XV wieku. I tak od XV do XVII wieku ciekawe i ważne wynalazki były nagradzane królewskimi przywilejami. W okresie zaborów ochrona patentów na ziemiach polskich była zgodna z przepisami obowiązującymi w krajach zaborców. Dopiero 13 grudnia 1918 r utworzono Urząd Patentowy w Polsce. Jego zadaniem była ochrona innowacyjnych rozwiązań technicznych i nie tylko, poprzez zakazanie innym ich produkcji, co umożliwiało czerpanie zysku przez wynalazcę. Ochroną objęte były (i są) rozwiązania techniczne, urządzenia, substancje chemiczne, rozwiązania naukowe… A czy nasze strony mogą pochwalić się oficjalnie potwierdzonymi patentami?
Trochę historii X – Smutne wypadki lutego 1846 r – nowe fakty (tylko dla 18+).
- Szczegóły
- Odsłon: 549
Stanisław Wyspiański „Wesele”
„…
PAN MŁODY
Myśmy wszystko zapomnieli;
mego dziadka piłą rżnęli…
Myśmy wszystko zapomnieli.
GOSPODARZ
Mego ojca gdzieś zadźgali,
gdzieś zatłukli, spopychali:
kijakami, motykami
krwawiącego przez lód gnali…
Myśmy wszystko zapomnieli.
...”
W trakcie rabacji galicyjskiej, w dniu 23 lutego 1846 r, doszło do tragicznych wydarzeń na terenie Grodkowic. O tym wydarzeniu pisaliśmy już wcześniej (kliknij tutaj: Trochę historii II).
Zacytowany na początku fragment „Wesela” S. Wyspiańskiego odnosi się do tego okresu w dziejach naszej miejscowości. Przekazy ustne, pochodzące jeszcze z XIX w podają, że dziedzic Grodkowic, kapitan powstania listopadowego – Marcjan Żeleński – został uwięziony w beczce i przecięty piłą do drzewa. Jednak żadne źródła pisane nie potwierdzają tego faktu. Gwałtowny przebieg wydarzeń oraz emocje, z pewnością spowodowały, że przekazy znacznie się różnią. Każdy jednak opis ukazuje nam jak drastyczne sceny miały miejsce prawie 200 lat temu. Niżej cytujemy znaleziony fragment książki opisującej „smutne wypadki lutego”. Od strony 155 możemy przeczytać inną wersję zdarzeń z Grodkowic.
Trochę historii II - Rabacja 1846 r w Grodkowicach.
- Szczegóły
- Odsłon: 760
Był luty, rok 1846.
Od kilkunastu lat trwało powolne przygotowanie powstania narodowego, jednak hasła polityczne nie przemawiały do prostej ludności. Powstańcy spodziewali się bierności ludu. Tymczasem po wsiach zaczęły krążyć plotki, o tym że panowie będą rżnąć chłopów. Sugerowano, by wszyscy przygotowywali widły kosy, cepy dla swojej obrony. W podjudzaniu prym wiedli starostowie cyrkułów oraz urzędnicy austriaccy. Plotki głosiły, iż cesarz chce znieść pańszczyznę, ale panowie się temu sprzeciwiają. Już w połowie lutego chłopi atakowali pod Tarnowem, przygotowującą powstanie szlachtę. Około 20 lutego, bunt chłopów przeniósł się w nasze strony. Najczęściej grupy szły atakować sąsiednie dwory, by ofiary nie mogły zidentyfikować agresorów i morderców. Napadano na majątki ziemskie, plebanie, klasztory, niszczono sprzęty, rekwirowano ziarno, zwierzęta. Mordowano właścicieli dworów, a niekiedy także zaufaną służbę. Księża próbowali zapobiec tragediom, ale plotki, że cesarz „skasował” dziesięcioro przykazań, doprowadziły do ataków na księży, niszczenia mienia kościelnego. Szacuje się, że w tych dniach życie mogło stracić do dwóch tysięcy osób.
Nasza Kaplica i jej Droga Krzyżowa.
- Szczegóły
- Odsłon: 400
Droga Krzyżowa jest jedynym nabożeństwem wielkopostnym związanym z naszą Kaplicą. Rozważania ostatniej drogi Pana Jezusa miały początkowo miejsce w Jerozolimie, a w średniowieczu Franciszkanie rozpowszechnili i je w Europie. Początkowo rozważania nie miały dokładnie określonej formy. Dopiero w 1741 roku święty Leonard za zgodą papieża Benedykta XIV wprowadził 14 stacji Drogi Krzyżowej. Stacje mogły mieć formę ponumerowanych krzyży, obrazów, rzeźb, kaplic (na kalwariach, zakładanych w terenie pagórkowatym, by przypominały Jerozolimę). Coraz częściej słyszymy o Ekstremalnych Drogach Krzyżowych. Najbliżej nas ma ona miejsce w Puszczy Niepołomickiej - 20 i 40 kilometrów.
Poznajmy teraz historię „naszej” Drogi Krzyżowej..
Trochę historii XX – Elektryfikacja Grodkowic.
- Szczegóły
- Odsłon: 38
Przygotowując artykuł o pierwszych latach działalności „świeckiej” szkoły podstawowej natrafiliśmy w Kronice Szkolnej na krótką notatkę dotyczącą elektryfikacji naszej wsi. Dziś w dobie lodówek, zmywarek, komputerów i samochodów na prąd zapomnieliśmy, że kiedyś tego nie było, lub dla przeciętnego człowieka było niedostępne.
Trochę historii XIX - nasze „czarne złoto” czyli kopalnia torfu w Szarowie.
- Szczegóły
- Odsłon: 61
To trochę niepolitycznie jest powiedzieć mieszkańcom Grodkowic „nasze czarne złoto” o torfie znajdującym się w Szarowie. Kiedyś jednak torfowisko to było częścią majątku Grodkowice. Torfowisko czyli Polana Błoto to największy teren bagienny w Małopolsce. Obecnie jest on obszarem ochrony siedlisk zwierząt „Natura 2000”. Spotkamy tu ciekawe oraz bardzo rzadkie rośliny i zwierzęta. Niestety na skutek osuszania terenu wyginęło już wiele gatunków roślin. Obecnie duża nadzieja w bobrach, które „pracują” solidnie na tym terenie.
Wspomnień czar - Szkoła Podstawowa w Grodkowicach w latach 50-tych
- Szczegóły
- Odsłon: 122
Pod koniec 2025 r zmarła Zofia Wiśniewska, była nauczycielka SP w Grodkowicach, która przez wiele lat wraz ze swoim mężem Wiesławem, była związana ze społecznością Grodkowic.
Ich praca w szkole przypadła na wyjątkowo trudny okres historii Polski, czas odbudowy państwa po II wojnie światowej, czas przemian i budowy nowej, innej rzeczywistości.
Zapraszamy do przeczytania listu ich syna, który na podstawie opowieści rodziców podzielił się z nami wspomnieniami dotyczącymi historii szkoły z połowy lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Ze względu na obszerność listu musieliśmy dokonać kilku autoryzowanych skrótów.

