Lipy od dawna rosły w Grodkowicach. Świadczą o tym stare okazy, które podczas solidnych wiatrów narażone są na łamanie gałęzi i konarów. Musimy dbać o te drzewa. Najstarsze lipy to te, które zostały przy drodze od kaplicy do pałacu, lipy w Średniej Drodze, przy kapliczkach Matki Bożej i „Lisowskich” oraz jedna, samotna na Wzorach. Przydrożne lipy, a było ich dużo więcej o czym mówią mapy Grodkowic z XIX wieku, rosły przy drogach prowadzących do Brzezia i Łężkowic.
W XIX wieku były bardzo popularnymi drzewami sadzonymi przy alejach prowadzących do pałaców, kościołów, kapliczkach. Czasem wieszano na nich małe świątki. W niektórych rejonach Polski sadzono je w chłopskich obejściach po narodzeniu się córki. Zawsze mówiono, że to drzewo ozdobne, ale i bardzo pożyteczne.
Nasi dziadkowie, a czasem i rodzice, chodzili (zwłaszcza do Średniej Drogi), by obrywać kwitnące kwiaty lub całe gałązki, z których siedząc w cieniu pod domem „skubało się” pachnące lekarstwo. W wielu domach suszono kwiaty, by zimą zaparzoną i ciepłą herbatkę (stojącą często przez cały dzień na ciepłym piecu kuchennym) można było popijać przy przeziębieniu. Suszone kwiaty można było także dostarczać do punktu skupu ziół i zarobić parę złotych. Nie pamiętamy czy u nas lipy rosły na przydomowych podwórkach.
A co wiemy o lipach?
„Kołysz się kołysz, kołysko lipowa! Niechaj Cię Jasieńku, Pan Jezus zachował!”
- napisała w wierszu (na podstawie piosenki ludowej) patronka szkoły w Grodkowicach - Maria Konopnicka, natomiast Jan Kochanowski wychwalał przyjazny cień tego drzewa.
Słowianie wierzyli, że lipa ochrania przed uderzeniem pioruna, a dotykanie jej pnia uzdrawia. Te długowieczne drzewa od zawsze były symbolami: kobiecości, wierności małżeńskiej, dobroci i sprawiedliwości. Wykonywano z nich dziecięce kołyski, instrumenty, buty-chodaki, talerze i sztućce. Drzewo jest łatwe w obróbce. Wit Stwosz wyrzeźbił między innymi swój wspaniały ołtarz w Kościele Mariackim w Krakowie właśnie z drewna lipowego. Ściany starych drewnianych kościołów zdobiły często deski lipowe z pięknymi malowidłami. Nic więc dziwnego, że spotykało się powiedzenie mówiące, że „Kościoły Europy pachną lipą”. A prości ludzie wierzyli, że trumny z lipy zapewniają zmarłym wieczny odpoczynek.
Lipa jest narodową rośliną Czechów. Liść lipy był symbolem Związku Polaków w Niemczech w okresie międzywojennym. Spotykamy lipę także w wielu nazwach geograficznych w Polsce np. Święta Lipka.
A obecnie nadal wielu z nas pije napary, herbatki z lipy przy chorobach układu oddechowego, bezsenności, by delikatnie się wyciszyć.
Cieszą oko młode kwitnące lipy posadzone przy drodze z Grodkowic do Brzezia - może warto posadzić ich trochę więcej. Mogą to być pojedyncze drzewka, na przykład na podwórku, posadzone z jakiegoś ważnego wydarzenia rodzinnego.